Jak reklama, propaganda i media manipulują nami przez język
Rozmawiam z Prof. Jerzy Bralczyk.

O odcinku
Nie słuchamy już tylko tego, co ktoś mówi — coraz częściej pytamy, po co to mówi i w czyim interesie. Prof. Jerzy Bralczyk pokazuje, jak język reklamy, mediów i propagandy walczy o naszą uwagę, zużywa znaczenie słów i odbiera wiarygodność publicznym komunikatom.
To pierwsza część mojej rozmowy z prof. Jerzym Bralczykiem — językoznawcą, autorem książki „Język na sprzedaż” i jednym z najbardziej rozpoznawalnych komentatorów polszczyzny. Nie rozmawiamy jednak o poprawności językowej ani o wyłapywaniu błędów. Interesuje nas język jako narzędzie wpływu.
Dlaczego reklama mówi coraz szybciej, głośniej i mocniej? Czy komunikat staje się bardziej wiarygodny, kiedy nadawca krzyczy? A może w świecie przesady właśnie spokojny, powściągliwy głos zaczyna przyciągać uwagę?
Prof. Jerzy Bralczyk mówi wprost, że reklama jest manipulacją — nawet w ścisłym znaczeniu tego słowa. Odbiorca przynajmniej wie, że ma do czynienia z reklamą. Problem zaczyna się wtedy, gdy przekaz reklamowy, promocyjny albo propagandowy zostaje wpleciony w informację tak, aby nie było wiadomo, gdzie kończy się opis rzeczywistości, a zaczyna interes nadawcy.
Rozmawiamy również o języku nagłówków, który nieustannie podnosi temperaturę. Ktoś zostaje „zmiażdżony”, wydarzenie jest „wyjątkowe”, wiadomość „mrozi krew w żyłach”, a najmniejsza różnica zdań urasta do rangi wielkiego konfliktu. Im częściej używamy najmocniejszych słów, tym szybciej tracą one swoją siłę.
Podobny los spotkał takie pojęcia jak „misja”, „wizja”, „pasja”, „projekt”, „zdrada” czy „zbrodnia”. Słowa powtarzane przez firmy, media, polityków i specjalistów od wizerunku zaczynają znaczyć coraz mniej. Nawet przekleństwa, które kiedyś miały wyrażać bunt albo siłę, stają się jedynie przecinkami.
W rozmowie pojawia się także marka osobista i publiczne budowanie własnego wizerunku. Gdzie kończy się uczciwa prezentacja własnej pracy, a zaczyna samochwalstwo? Czy PR różni się jeszcze od osobistej propagandy? Prof. Jerzy Bralczyk pokazuje, jak dawną cnotę skromności zastąpiło instytucjonalnie usankcjonowane chwalenie samego siebie.
Manipulacja nie zaczyna się jednak w reklamie i nie kończy w polityce. Spotykamy ją w domu, szkole, pracy, mediach oraz codziennych relacjach. Czasem sami się na nią godzimy. Wiemy, że ktoś chce wpłynąć na nasze zachowanie, a mimo to siadamy przed ekranem i pozwalamy, aby rozpoczął swoją opowieść.
To rozmowa o języku reklamy, propagandzie, komunikacji publicznej, marketingu, mediach, marce osobistej i zaufaniu. Przede wszystkim jednak jest to rozmowa o uważności: zanim uwierzymy słowom, dobrze zapytać, dlaczego zostały wypowiedziane i komu mają służyć.
Gość: Prof. Jerzy Bralczyk
Prowadzący: Krzysztof Strobel
Napisz w komentarzu: kiedy słyszysz publiczny komunikat, najpierw analizujesz jego treść czy zastanawiasz się, w czyim interesie został wypowiedziany?



