Krzysztof Strobel — strona główna
Notki / Krzysztof Strobel
Zdrowie w praktyce · Notka · Krzysztof Strobel

Przyprawy: smak nie mówi wszystkiego | prof. Bożena Muszyńska

Krzysztof Strobel22 października 2026

Prof. Bożena Muszyńska wskazuje na rolę kminku w ograniczaniu wzdęć po kiszonej kapuście, a ziół dodawanych do pizzy — w łagodzeniu problemów trawiennych. Przyprawy, które oceniamy przede wszystkim po smaku i zapachu, opisuje przez ich działanie. To istotna zmiana kryterium: przyjemność jedzenia i wpływ składnika na organizm odpowiadają na dwa różne pytania.

Przyprawy mają więcej niż jedno zadanie

Mówiąc o dodawaniu ziół i soli, żeby potrawa dobrze smakowała, Pani Profesor dopowiada: „Ale nie tylko”. Dalej wymienia przeciwskurczowe i antybakteryjne działanie ziół. Przy kapuście i pizzy odwołuje się do doświadczeń, które poprzedzały badania.

Rola przyprawy może więc obejmować zarówno smak potrawy, jak i wpływ na trawienie — na tę drugą funkcję zwraca uwagę prof. Bożena Muszyńska. Ocena „smakuje mi” mówi o naszym upodobaniu. Sama nie wyjaśnia, jakie działanie ma dany składnik.

To rozróżnienie przydaje się przy stole. Mocno wyczuwalny aromat łatwo uznać za najważniejszą cechę dodatku, bo właśnie o nim potrafimy od razu coś powiedzieć. Tymczasem ocena właściwości wymaga innej wiedzy niż ocena smaku. Intensywność wrażenia nie zastępuje wyjaśnienia działania.

Jedno określenie potrafi zawęzić ocenę

Kiedy nazywamy zioła „dodatkiem smakowym”, opisujemy konkretną funkcję. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy traktujemy tę nazwę jak pełną charakterystykę. Wówczas łatwo sprowadzić wybór do pytania, czy potrawa będzie lepsza z przyprawą, czy bez niej. Z pola widzenia znika drugi temat: co poza aromatem wnosi właśnie ten składnik.

Dla konsumenta stawką jest jakość decyzji. Może pozostać przy swoich upodobaniach, a zarazem lepiej rozumieć właściwości produktu. Dla osoby objaśniającej żywność stawką jest precyzja: samo hasło „zioła wspierają trawienie” pozostawia przecież pytania o konkretne zioło, zastosowanie i podstawę takiego stwierdzenia. Im dokładniejsze wyjaśnienie, tym mniej odbiorca musi sobie dopowiadać.

Dobre wyjaśnienie rozdziela kryteria

Za uczciwy standard opowiadania o jedzeniu uważam oddzielanie walorów smakowych od informacji o działaniu. Oba są ważne, ale wymagają innych uzasadnień. Odbiorca powinien wiedzieć, kiedy słyszy opis kulinarny, kiedy relację z doświadczenia, a kiedy wniosek z badań. Wtedy potrafi ocenić treść komunikatu, zamiast opierać się na ogólnym wrażeniu, że coś brzmi zdrowo.

Smak pomaga wybrać potrawę, na którą mamy ochotę. Wiedza o składnikach pozwala powiedzieć o tym wyborze coś więcej.

Mój newsletter

Nowe artykuły i pełne rozmowy prosto do Twojej skrzynki.

To, co warto wiedzieć, zanim stanie się oczywiste. Sprawdzone rozwiązania, produkty warte uwagi i mechanizmy, które zmieniają decyzje.