Kupienie suplementu potrafi dać szybkie poczucie, że zrobiliśmy dla siebie coś dobrego. Preparat stoi na stole, porcja została wybrana, codzienny rytuał może się rozpocząć. Wciąż jednak nie znamy odpowiedzi na trzy podstawowe pytania: czy danego składnika rzeczywiście brakuje, jaką ilość otrzymujemy z jedzenia i na jakiej podstawie ustalono dawkę.
Zalecenie trzeba umieć sprawdzić
„Kontrolujmy to, co nam się zaleca” — mówi dr Danuta Myłek. Wskazuje internet jako narzędzie, które zrewolucjonizowało dostęp do wiedzy. Jednocześnie przypomina, że obok wartościowych informacji znajduje się tam mnóstwo śmieci. Dostęp do źródeł nie oznacza więc jeszcze umiejętności rozpoznania, które z nich zasługują na zaufanie.
Trzeba porównywać informacje, pytać o podstawę zalecenia i sprawdzać jego dopasowanie do konkretnej osoby. Fachowe brzmienie porady nie mówi jeszcze, czy odpowiada ona rzeczywistemu poziomowi danego składnika w organizmie.
Dr Danuta Myłek podaje przykład manganu, bez którego — jak mówi — nie ma produkcji energii. Zachęca, aby sprawdzić, gdzie występuje w naturze, i dostarczać go z jedzeniem. Przy suplementowaniu mikroelementów, szczególnie pierwiastków śladowych, wskazuje zasadniczy problem: według niej nie jesteśmy w stanie idealnie trafić z dawką. Będzie jej za dużo albo za mało.
Kontrola dotyczy także skutków nadmiaru
Wypowiedź o dawkowaniu prowadzi do jeszcze mocniejszego ostrzeżenia. Dr Danuta Myłek mówi, że niektóre suplementacje wykonywane bez kontroli są przyczyną nowotworów. W tym kontekście wskazuje cynk, a w dalszej części rozmowy mówi o szkodach wynikających z jego nadmiaru.
Nie wystarczy zatem pytać, czy określony pierwiastek jest organizmowi potrzebny. Potrzebny jest również obraz sytuacji konkretnej osoby. Dr Danuta Myłek mówi, że u ciężko chorych pacjentów stara się sprawdzać poziomy różnych mikroelementów i witamin w komórkach. Wyjaśnia, że wynik z krwi nie zawsze pokazuje, czy składnik rzeczywiście wszedł do komórki.
Przed rozpoczęciem suplementacji warto zebrać cztery informacje: treść zalecenia, aktualny poziom składnika, proponowaną dawkę oraz jego naturalne źródła. Taki zapis pokazuje, czy decyzja opiera się na danych konkretnego człowieka, czy tylko na ogólnym przekonaniu, że dany składnik jest ważny.
Wartościowe jedzenie pozostaje podstawą
W dalszej części rozmowy dr Danuta Myłek rozdziela sytuację osób ciężko chorych od osób względnie zdrowych. Tym drugim zaleca poleganie na wartościowym, zróżnicowanym jedzeniu o szerokim wachlarzu składników. Wymienia między innymi zboża inne niż pszenica, orzechy, pestki, różne warzywa oraz wybrane owoce.
Naturalne źródło nie zwalnia z myślenia o jakości jedzenia, lecz zmienia punkt wyjścia. Zamiast rozpoczynać od produktu w kapsułce, zaczynamy od pytania, gdzie potrzebny składnik występuje w zwykłym pożywieniu i czy nasza dieta rzeczywiście jest wystarczająco różnorodna.
Kontrola jest sposobem odpowiedzialnego korzystania z wiedzy i zaleceń. Tabletka powinna być końcem dobrze sprawdzonej decyzji.