Krzysztof Strobel — strona główna
Notki / Krzysztof Strobel
Człowiek w praktyce · Notka · Krzysztof Strobel

Szacunek bez wzajemności wystawia rachunek jednej stronie — prof. Mariusz Miąsko

Krzysztof Strobel28 września 2026

„Nie chcieli swoich zasad, nie szanowali swoich zasad, to będą szanować teraz zasady cudze” — ostrzega w moim podcaście prof. Mariusz Miąsko. Przywołuje Belgię, Holandię i Francję jako przykłady tego, co w jego ocenie dzieje się po porzuceniu własnych reguł. Stawia niewygodne pytanie o konsekwencje rezygnacji: kto określi warunki wspólnego życia, kiedy sami przestaniemy ich wymagać?

Ustępujesz raz. Oczekiwanie zostaje

Jednostronne ustępstwo może zakończyć konkretny spór. Nie ustala jednak wzajemności na przyszłość. Jeżeli za każdym razem jedna strona ma zrezygnować z własnych wymagań, utrwala się przekonanie, że tylko jej zasady podlegają negocjacji. Następna odmowa zaczyna wtedy wyglądać jak naruszenie porządku, choć jest próbą odzyskania równych praw do stawiania warunków.

Taki układ jest wygodny dla strony, od której niczego się nie wymaga. Nie musi uzasadniać własnego wyjątku, skoro druga strona bierze na siebie koszt uniknięcia konfliktu. Dlatego samo zapewnienie o szacunku nie wystarcza. Trzeba jeszcze ustalić, kto do czego jest zobowiązany i czy wymagania rzeczywiście działają w obie strony.

Człowiek ma prawo wymagać szacunku

Miąsko domaga się szacunku dla zasad naszego kraju. Wyraźnie odróżnia to żądanie od braku szacunku wobec ludzi o innym kolorze skóry. W jego wypowiedzi uznanie drugiego człowieka nie oznacza zgody na lekceważenie reguł miejsca, w którym wspólnie żyjemy.

Dla konkretnej osoby stawką jest możliwość powiedzenia: tego samego wymagam również od Ciebie. Jeżeli każdą taką próbę trzeba poprzedzać tłumaczeniem się z własnych intencji, łatwo wybrać milczenie. Spór znika z rozmowy, ale koszt pozostaje. Ponosi go człowiek, który po raz kolejny zrezygnował z egzekwowania wzajemności.

Pokolenia wypracowały zasady. My odpowiadamy za ich zmianę

„Wypracowywały to pokolenia” — przypomina profesor. To zdanie przenosi odpowiedzialność poza jedną sytuację i jedną osobę. Zasady wspólnego życia pozwalają przewidywać, czego można wymagać od innych i czego inni mogą wymagać od nas. Jeżeli ustępują zależnie od siły nacisku, słabnie zaufanie do ich wspólnego charakteru. Coraz więcej zależy wtedy od tego, kto potrafi wymusić wyjątek.

Standard powinien być jasny: szacunek należy się ludziom, a wspólne reguły wymagają wzajemnego przestrzegania. Kto proponuje zmianę, powinien powiedzieć, co chce usunąć, czym to zastąpi i jakie będą konsekwencje. Dorobek pokoleń zasługuje przynajmniej na świadomą decyzję, zamiast rezygnacji dla wygody jednej rozmowy.

Nie oddawaj prawa do wymagań w zamian za chwilę ciszy. Następnym razem ta cisza może kosztować więcej.

Mój newsletter

Nowe artykuły i pełne rozmowy prosto do Twojej skrzynki.

To, co warto wiedzieć, zanim stanie się oczywiste. Sprawdzone rozwiązania, produkty warte uwagi i mechanizmy, które zmieniają decyzje.