Glin z herbaty z cytryną wchłania się do organizmu, trafia do mózgu i się tam osadza — mówi dr Danuta Myłek. W czwartej części naszej rozmowy wskazuje konkretne połączenie: herbatę i dodany do niej sok z cytryny.
Herbata z cytryną zmienia rozpuszczalność związków glinu
Dr Danuta Myłek wyjaśnia, że herbata zawiera nierozpuszczalne związki glinu, czyli aluminium. Po dodaniu cytryny powstają rozpuszczalne związki kwasu cytrynowego i glinu. O ich dalszym losie mówi jednoznacznie: „które się wchłaniają do organizmu”. Następnie wskazuje mózg jako miejsce, do którego trafiają i w którym się osadzają.
Sednem jej wypowiedzi jest zmiana właściwości związków zawartych w napoju. Cytryna w tym wyjaśnieniu uczestniczy w powstaniu rozpuszczalnej postaci glinu, umożliwiającej jego wchłanianie. To właśnie z tym procesem dr Danuta Myłek wiąże szkodliwość herbaty z cytryną. Cały zarzut wobec znanego połączenia opiera na tym, co dzieje się po zmieszaniu składników i wypiciu napoju.
Herbata przy posiłku dotyczy innego problemu: żelaza
W tym samym fragmencie dr Danuta Myłek sprzeciwia się piciu herbaty tuż przed jedzeniem, w czasie posiłku i po nim. Mówi, że herbata wiąże żelazo dostarczane z pokarmem w nierozpuszczalny związek. Według jej wyjaśnienia żelazo nie zostaje wtedy wchłonięte. Wodę zaleca pić pomiędzy posiłkami.
Tych dwóch wypowiedzi nie należy zlewać w jedną. Przy herbacie z cytryną gość mówi o powstaniu rozpuszczalnych związków glinu i ich wchłanianiu. Przy herbacie towarzyszącej jedzeniu — o wiązaniu żelaza i niewchłanianiu go z pokarmu. W obu przypadkach opisuje połączenie składników, ale wskazuje odmienne skutki.
Rozmowa o aluminium wychodzi poza filiżankę
Po tym wyjaśnieniu pytam o aluminiowe tacki i foremki używane w wysokiej temperaturze. Dr Danuta Myłek reaguje: „No nie daj Panie Boże”. Dalej rozmawiamy o plastiku w kontakcie z jedzeniem; gość zachęca do wybierania szkła i papieru. W całej rozmowie powraca więc pytanie o to, co trafia do organizmu razem z posiłkiem — także z dodatków i materiałów mających kontakt z żywnością.
Smak rozpoznajemy od razu. To, co dzieje się po wypiciu, wymaga już wyjaśnienia.