Zbyt późny posiłek przenosi trawienie na noc, czyli dokładnie na czas przeznaczony na sen i odnowę. Organizm nie odkłada wtedy jedzenia na półkę z napisem „jutro”. Produkuje soki trawienne, prowadzi wchłanianie i wydaje na to energię.
Dr Danuta Myłek nazywa nocną odnowę remontem. Jeżeli przed snem dokładamy organizmowi trawienie, ten remont ma gorsze warunki. Mówi o skutku bez ozdobników: „To remont będzie gorszy, sen będzie gorszy. Jutro będzie gorzej się człowiek czuł”.
Późny posiłek przesuwa pracę na noc
Mechanizm jest prosty: dwa energochłonne zadania spotykają się o tej samej porze. Człowiek widzi tylko ostatni kęs. Organizm dostaje po nim całą zmianę — trawienie, produkcję soków i wchłanianie. Późna kolacja nie kończy zatem dnia. Przedłuża go wewnątrz ciała.
Koszt dla człowieka pojawia się rano. Według dr Danuty Myłek słabszy sen i gorsza odnowa przekładają się na gorsze samopoczucie następnego dnia. To rachunek wystawiony z opóźnieniem, dlatego łatwo nie połączyć go z godziną poprzedniego posiłku.
Autofagia potrzebuje pustego miejsca w planie
Dr Danuta Myłek proponuje 15–16 godzin bez jedzenia. Podaje przykład ostatniego posiłku około szóstej lub siódmej wieczorem oraz śniadania około wpół do dziesiątej, jeśli tak wygląda rytm dnia. Godzina nie jest tu religią. Liczy się wystarczająco długa przerwa.
Tę przerwę łączy z autofagią, czyli oczyszczaniem organizmu. Stare i zużyte komórki, resztki bakteryjne oraz inne niepotrzebne elementy mogą zostać wykorzystane jako materiał energetyczny lub poddane recyklingowi. Mogą też — jak mówi dr Danuta Myłek — trafić „na cmentarz do śledziony”. Jedna krótka metafora wystarcza. Organizm porządkuje to, czego już nie potrzebuje.
W rozmowie pada też pytanie o pięć posiłków dziennie. Dr Danuta Myłek nazywa ten zwyczaj nieporozumieniem i mówi, że dorośli często jedzą więcej razy, niż potrzebują. Tu ujawnia się druga warstwa mechanizmu. Kolejny posiłek bywa przedstawiany jako troska, chociaż może po prostu dokładać pracę bez pozostawienia czasu na porządki.
Standardem powinna być nocna przerwa
Rozsądny standard nie polega na kulcie jednej godziny. Ostatni posiłek trzeba dopasować do rytmu życia tak, aby organizm dostał długą nocną przerwę od trawienia. W wyjaśnieniu dr Danuty Myłek punktem odniesienia jest 15–16 godzin oraz obserwacja jakości snu i samopoczucia następnego dnia.
Noc nie potrzebuje jeszcze jednego zadania. Potrzebuje, byśmy w porę przestali jej przeszkadzać.
> Obejrzyj: „Zimna woda, późna kolacja i 5 posiłków. Dr Danuta Myłek o błędach, które niszczą organizm.” – pełna rozmowa o wodzie, porze ostatniego posiłku, autofagii i liczbie posiłków
> Przeczytaj: „Jadłospis Twojego dziecka napisano w Oslo” – śledztwo o tym, kto projektuje zasady żywienia w polskich szkołach i kto na tej zmianie zyskuje
> Serdecznie polecam też materiały samej dr Danuty Myłek:
> Oficjalna strona dr Danuty Myłek
> Gabinet: Prywatny Gabinet Alergologiczny PROGRES, ul. A. Gieysztora 6/u1, 02-999 Warszawa, rejestracja tel. 732 666 133
> Pierwsza książka dr Danuty Myłek
> Druga książka dr Danuty Myłek