Krzysztof Strobel — strona główna
Notki / Krzysztof Strobel
Rynek w praktyce · Notka · Krzysztof Strobel

Odpowiedzialność urzędników nie kończy się na wydaniu decyzji

Krzysztof Strobel19 września 2026

Pieniądze z Twojej pracy docierają do państwa, zanim przyjdziesz do niego ze swoją sprawą. Prof. Mariusz Miąsko mówi w moim podcaście o przedsiębiorcach i pracownikach finansujących administrację. Zarzuca urzędnikom działania uderzające w firmy, które ją utrzymują. „Czy to nie jest tak, że to ogon macha psem?” — pyta. To pytanie o odpowiedzialność urzędników wobec ludzi, z których pracy korzysta państwo.

Kto stoi za pieniędzmi w budżecie

Mój gość przywołuje udział przedsiębiorców i pracowników na poziomie 90% przychodów budżetu. Wyjaśnia, że w swoim wyliczeniu uwzględnia podatki, koncesje, licencje, inne daniny oraz część mandatów. Wymienia obie grupy: właścicieli firm i zatrudnionych w nich ludzi. Za kwotą stoi wspólnie wykonana praca.

To zmienia perspektywę rozmowy o instytucjach. Pracownik nie musi mieć własnej działalności, żeby finansować państwo i odczuwać skutki decyzji dotyczących gospodarki. Jego wypłata powstaje w konkretnym miejscu pracy. Od warunków działania tego miejsca zależy również możliwość planowania domowego budżetu. Relacja urzędu z firmą ma więc znaczenie daleko poza gabinetem jej właściciela.

Decyzja ma więcej niż jednego adresata

Pismo przychodzi do przedsiębiorstwa. Koszt jego wykonania albo sporu może wpłynąć na środki dostępne na zatrudnienie, wyposażenie czy rozwój. Można wyobrazić sobie pracownika, którego planowana zmiana stanowiska zostaje odłożona razem z rozbudową zakładu. Nie jest stroną postępowania. Mimo to jego plany spotykają się ze skutkami urzędowej decyzji.

Prof. Mariusz Miąsko ostro ocenia wiedzę urzędników o ekonomii, prawie i funkcjonowaniu państwa. Mówi także o szczątkowej wiedzy o tym, skąd są pieniądze. Łączy ten zarzut z wcześniej przywołaną skalą likwidacji, zawieszeń i upadłości firm. Jego pytanie dotyczy kompetencji ludzi rozstrzygających o warunkach pracy innych. Instytucja powinna rozumieć również te skutki, których nie wpisuje do własnego formularza.

Odpowiedzialność urzędników wobec obywatela

W pełnej rozmowie wracamy do przewidywalności prawa. Człowiek potrzebuje zrozumieć obowiązek przed podjęciem działania. Jeżeli urząd później odczytuje przepis inaczej, obywatel zostaje z kosztem decyzji podjętej wcześniej. Dotyczy to zarówno zaangażowanych pieniędzy, jak i czasu potrzebnego na wyjaśnienia. Ten czas również ma właściciela.

Standard wzajemnej odpowiedzialności jest prosty. Obywatel ma przestrzegać zasad, a instytucja ma stosować je w sposób zrozumiały i przewidywalny. Powinna umieć uzasadnić rozstrzygnięcie oraz rozumieć jego następstwa. Finansowanie państwa jest powodem, żeby pytać o jakość jego pracy. Zwłaszcza gdy za formalnie zamkniętą sprawą zostają ludzie z problemem, który dopiero się zaczyna.

Pieniądze nie powinny być jedyną częścią obywatela, którą państwo przyjmuje z uznaniem.

Mój newsletter

Nowe artykuły i pełne rozmowy prosto do Twojej skrzynki.

To, co warto wiedzieć, zanim stanie się oczywiste. Sprawdzone rozwiązania, produkty warte uwagi i mechanizmy, które zmieniają decyzje.