Krzysztof Strobel — strona główna
Notki / Krzysztof Strobel
Rynek w praktyce · Notka · Krzysztof Strobel

Firma znika z rejestru szybciej, niż znika koszt jej utraty.

Krzysztof Strobel18 września 2026

Prof. Mariusz Miąsko mówi w moim podcaście: „państwo polskie w ciągu półtora roku zlikwidowało 8% firm”. Przywołuje 260 tysięcy i doprecyzowuje, że liczy firmy upadłe, zawieszone lub w upadłości likwidacyjnej. Jego diagnoza likwidacji firm obejmuje więc także te kategorie. Wiąże tę skalę z przeregulowaniem państwa.

Likwidacja firm zaczyna się przed wykreśleniem

Zanim przedsiębiorca zamknie działalność, musi zdecydować, czy dalsza praca ma sens. Liczy wydatki, zobowiązania i możliwości zarabiania. W rozumowaniu mojego gościa do tego rachunku dochodzi otoczenie prawne: nadmiar regulacji i sposób ich stosowania. Firma potrzebuje reguł, które pozwalają podjąć decyzję, zanim pieniądze zostaną wydane.

W pełnej rozmowie Prof. Mariusz Miąsko opisuje problem interpretacji przepisów. Przedsiębiorca może przeczytać zapis i oprzeć na nim działanie, a później spotkać się z odmiennym odczytaniem przez urząd. Wtedy spór dotyczy pieniędzy i pracy już zaangażowanych. Reguła, która miała pomagać w planowaniu, staje się kolejnym źródłem zaskoczenia.

Koszt firmy, która jeszcze działa

Nie trzeba zamknąć działalności, żeby ponieść koszt takiego otoczenia. Śledzenie zmian, szukanie wyjaśnień i zabezpieczanie się przed sporem zajmują czas. Ta sama uwaga mogłaby służyć klientowi, produktowi albo organizacji pracy. Przedsiębiorca wykonuje dodatkowe zajęcie, którego nie zamawiał. Wynagrodzeniem bywa nadzieja, że tym razem nic go nie zaskoczy.

Można wyobrazić sobie firmę, która odkłada zakup urządzenia, bo zatrzymuje środki na obsługę sporu. Albo właściciela, który rezygnuje z rozbudowy, ponieważ nie potrafi przewidzieć warunków rozliczenia inwestycji. To przykłady kosztu utraconych możliwości. Firma nadal istnieje, lecz część jej przyszłości została już odłożona. Tego rejestr wykreśleń nie pokaże.

Państwo bez problemu z przedsiębiorcami

Mój gość przywołuje również 110 tysięcy firm w jednym kwartale. Następnie rozwija swoją diagnozę gorzką puentą: „żeby zlikwidować 100% zajmie państwu polskiemu zaledwie 11 lat i już nie będzie miał problemu z nami”. Tak zamyka odpowiedź na pytanie o możliwość budowania przedsiębiorczości w przeregulowanym państwie. Instytucja pozbywa się kłopotu razem z człowiekiem, którego praca ją utrzymuje.

Przewidywalność prawa ma dlatego bardzo praktyczną wartość. Pozwala ustalić warunki działania przed podjęciem zobowiązań. Przedsiębiorca odpowiada za swoje decyzje, a instytucja powinna odpowiadać za zrozumiałość i przewidywalne stosowanie zasad. Inaczej coraz większa część wysiłku służy obronie możliwości pracy. Na samą pracę zostaje coraz mniej.

Wykreślenie firmy kończy wpis w rejestrze. Nie kończy rachunku za to, co mogła jeszcze stworzyć.

Mój newsletter

Nowe artykuły i pełne rozmowy prosto do Twojej skrzynki.

To, co warto wiedzieć, zanim stanie się oczywiste. Sprawdzone rozwiązania, produkty warte uwagi i mechanizmy, które zmieniają decyzje.