Tytuł: Pełna spiżarnia, uboga kuchnia. Dr Danuta Myłek o sile przypraw
Gość: Dr Danuta Myłek
Dział: Zdrowie w praktyce
Treść:
Monotonia przychodzi do kuchni cicho. Jedzenia nie brakuje, półki są pełne, garnki stoją na ogniu, a jednak kolejne potrawy smakują podobnie. Przyprawy w kuchni kończą się na soli i pieprzu, więc różne składniki zostają zamknięte w tym samym, dobrze znanym schemacie.
Ubóstwo zaczyna się od powtarzania
Można mieć pełną spiżarnię i ubogi repertuar. O jakości codziennego gotowania nie decyduje sama liczba produktów, lecz także liczba decyzji, które potrafimy z nich zbudować. Jeżeli każda zupa, surówka i porcja warzyw otrzymuje ten sam zestaw przypraw, dostępność nie zamienia się w różnorodność.
Przyprawy są alfabetem kuchni. Oregano, tymianek, majeranek, kminek, kolendra, rozmaite ziarenka i kurkuma pozwalają z podobnych składników układać inne zdania. Jedna zmiana nie wymaga nowego jadłospisu ani wielkich zakupów. Czasem mieści się w połowie łyżeczki.
Dr Danuta Myłek mówi, że ma w domu około 50 przypraw — całą szafę. Do wszystkiego dodaje oregano, tymianek, majeranek, kminek, ziarenka, kolendrę i kurkumę. Nie opisuje półki stworzonej do oglądania. Opisuje warsztat, z którego korzysta przy codziennym gotowaniu.
Kurkuma nie jest tylko kolorem
W bezpośredniej kontynuacji rozmowy dr Danuta Myłek nazywa kurkumę „cudem absolutnym”. Wskazuje jej działanie przeciwzapalne, antyoksydacyjne, przeciwnowotworowe, przeciwstarzeniowe i detoksykacyjne. Kurkumę dodaje do wszystkiego, dlatego jej miejsce w tej kuchni nie jest okazjonalne ani dekoracyjne.
To zmienia sposób patrzenia na przyprawianie. Pół łyżeczki nie służy wyłącznie poprawieniu aromatu. Według dr Danuty Myłek może włączać właściwości rośliny do zwykłego rytmu posiłków — bez osobnej ceremonii i bez czekania na wyjątkową potrawę.
Przyprawy w kuchni są jednym z najprostszych sposobów poszerzania codziennej różnorodności. Nie trzeba używać pięćdziesięciu naraz. Trzeba przestać traktować je jak słoiczki stojące obok jedzenia i zacząć traktować jak składniki, które rzeczywiście do niego trafiają.
Szafa ma pracować
Dr Danuta Myłek mówi, że do zupy warzywnej dodaje 10–15 różnych przypraw, a do surówki i sałatki sypie ich wiele. Zachęca, aby także zioła lecznicze stosować jako przyprawy. Wskazuje zioła ekologiczne, a najwyżej ceni te prawdziwe, dzikie.
Taka praktyka nie zaczyna się od kupienia całego zestawu. Zaczyna się od poznania jednej przyprawy: jej smaku, ilości i potraw, z którymi dobrze się łączy. Potem kolejnej. Dzięki temu półka stopniowo przestaje być magazynem zakupowych zamiarów, a staje się narzędziem codziennego wyboru.
Najuboższa kuchnia może mieć wszystko oprócz ciekawości. Najbogatsza potrafi z jednego słoiczka uczynić początek nowego smaku i nowego nawyku.