Krzysztof Strobel — strona główna
Notki / Prof. Bożena Muszyńska
Zdrowie w praktyce · Notka · Z rozmowy z prof. Bożeną Muszyńską

Na jedzenie można mieć poglądy.

Krzysztof Strobel8 października 2026

Na zakupy trzeba mieć pieniądze. Między jednym a drugim mieści się cały problem z obietnicami lepszego systemu żywnościowego: można przekonać człowieka, co powinien jeść, i nie odpowiedzieć mu, jak ma za to zapłacić.

Weźmy pieczarkę. Do kompostu wykorzystywanego w jej uprawie trafia między innymi pomiot drobiowy, a torf służy jako okrywa pomagająca utrzymać odpowiednie warunki. Prof. Bożena Muszyńska w rozmowie ze mną wskazuje na problemy z dostępnością tych surowców. Hodowla zwierząt i uprawa grzybów są więc połączone w sposób, którego nie widać na talerzu. Możesz zrezygnować z mięsa w obiedzie, a nadal korzystać z produkcji, której hodowla dostarcza surowca.

Dlatego osobom postulującym ograniczenie produkcji mięsa i ruchom domagającym się ochrony torfowisk stawiam pytanie o cały rachunek zmiany. Czym zastąpimy surowce, na których pracują pieczarkarnie, ile będzie kosztowało przejście i co stanie się z ceną jedzenia? Zamienniki istnieją, ale między udanym rozwiązaniem a dostawą dostępną dla konkretnego producenta pozostają skala, logistyka i koszt. Nie ustaliliśmy, że konkretny protest wywołał wskazane niedobory. To jednak nie odbiera sensu pytaniu, czy postulowana zmiana uwzględnia ludzi i uprawy zależne od ograniczanej działalności.

W moich materiałach o EAT-Lancet zajmowałem się interesami stojącymi za kierunkiem zmian polityki żywnościowej. Przy pieczarce wraca pytanie o to, czyj interes uwzględnia rachunek: także człowieka z ograniczonym budżetem czy wyłącznie korzyści deklarowane przez promotorów zmiany? Jeżeli ograniczenie dostępności surowca zwiększy koszt uprawy, a ten przełoży się na cenę, konsument będzie musiał zmienić zakupy. Dla niego „przejściowy koszt transformacji” może oznaczać bardzo konkretną rzecz: produkt, który dotąd kupował, będzie wkładał do koszyka rzadziej.

Ta wiedza przydaje się przy dwóch rodzajach wyboru. Przy półce pozwala zrozumieć, że za droższą pieczarką mogą stać koszty powstałe daleko od sklepu — choć przyczynę konkretnej podwyżki trzeba dopiero sprawdzić. Przy ocenie kampanii zmieniających produkcję żywności pozwala zapytać, czy obietnica uwzględnia również cenę codziennych zakupów. Wartościowe jedzenie musi być dostępne także dla tych, którzy liczą wydatki, a nie tylko składniki odżywcze. Inaczej „zdrowie z natury” stanie się przywilejem ludzi, którym wystarcza do pierwszego.

Więcej treści na http://strobel.pl

Cała rozmowa z prof. Bożeną Muszyńską: https://youtu.be/CNViJAag8M8

Mój newsletter

Nowe artykuły i pełne rozmowy prosto do Twojej skrzynki.

To, co warto wiedzieć, zanim stanie się oczywiste. Sprawdzone rozwiązania, produkty warte uwagi i mechanizmy, które zmieniają decyzje.