Krzysztof Strobel — strona główna
Notki / Dr Danuta Myłek
Zdrowie w praktyce · Notka · Z rozmowy z dr Danutą Myłek

Dr Danuta Myłek mówi, że z powodu mleka umierała.

Krzysztof Strobel3 października 2026

W tym samym fragmencie naszej rozmowy zaznacza, że część ludzi może je pić. Te dwa zdania dobrze pokazują, ile gubimy, kiedy przy jedzeniu wystarcza nam jedno słowo: „zdrowe”.

To wygodne słowo. Pozwala zamknąć zakupy, ułożyć jadłospis, poczuć, że zrobiliśmy coś dobrego dla siebie. Dopiero czyjeś odmienne doświadczenie psuje tę prostotę. Produkt ma dobrą opinię, człowiek czuje się po nim źle — i nagle zaczynamy bronić opinii. Jakby przyznanie, że komuś coś nie służy, miało odebrać nam prawo do własnego śniadania.

Słucham dr Danuty Myłek jako lekarza, który w tej rozmowie występuje również po stronie pacjenta. Mówi o sobie, potem o ludziach, których przyjmuje. To zmienia perspektywę: za nazwą produktu pojawia się konkretna osoba. Jej doświadczenie nie mieści się w wygodnym podziale na dobre i złe jedzenie, a mimo to pozostaje częścią rozmowy, którą trzeba potraktować poważnie.

Pytam też o sery długo dojrzewające. Samo pytanie przypomina, że nawet produkt wymaga dokładniejszego nazwania. Mleko i ser pochodzą z tego samego surowca, ale nie są przecież tym samym. Zanim odpowiemy, czy „nabiał służy”, mamy więc do ustalenia dwie rzeczy: o jakim jedzeniu mówimy i o jakim człowieku. Dopiero wtedy ogólna rozmowa o diecie zaczyna dotyczyć czyjegoś życia.

Chciałbym, żeby słowo „zdrowe” częściej otwierało nam pytanie, zamiast je zamykać. Dla kogo? W tej krótkiej dopowiedzi mieści się szacunek dla człowieka, którego nie da się opisać samą listą polecanych produktów.

Cała moja rozmowa na kanale YT — Krzysztof Strobel

Mój newsletter

Nowe artykuły i pełne rozmowy prosto do Twojej skrzynki.

To, co warto wiedzieć, zanim stanie się oczywiste. Sprawdzone rozwiązania, produkty warte uwagi i mechanizmy, które zmieniają decyzje.