Warzywo jest, wygląda znajomo, leży równo obok innych.
Cała reszta — gleba, nawóz, opryski i zawartość mikroelementów — znika za ceną i etykietą.
Z czasem znika także wiedza. Potrafimy wybrać marchew, ale coraz rzadziej wiemy, jak pozyskać jej nasiona. To drobna różnica w słowach, a ogromna w postawie: konsument umie kupić, człowiek sprawczy rozumie, skąd rzecz się bierze.
Dr Danuta Myłek uprawia na balkonie rukolę, szpinak, cebulki i miniaturowe pomidory. Kilka donic nie zastąpi całego rolnictwa. Ich wartość tkwi w odzyskanej relacji z procesem. Wiemy, co posadziliśmy, w jakiej ziemi, czym nakarmiliśmy roślinę i czego na nią nie wylaliśmy.
Może więc własna uprawa zaczyna się od odmowy całkowitej niewiedzy. Jedna donica daje niewielki plon, ale całkiem sporą lekcję samodzielności. Co dziś rośnie u Was?
Cały odcinek na kanale YT - Krzysztof Strobel
Znaczeni więcej treści na: http://strobel.pl