Człowieka jeszcze nie znasz, jego postępowania nie sprawdziłeś, ale stronę konfliktu już mu przydzieliłeś. Uprzedzenie ma tę wygodę, że nie wymaga dowodów.
„Przedsiębiorcy kontra pracownicy. To jest fałszywy podział” — mówi w moim podcaście prof. Mariusz Miąsko. Sam jest przedsiębiorcą i pracownikiem jednocześnie. Dla opowieści o dwóch wrogich obozach to niewygodny szczegół: jeden człowiek mieści się po obu stronach rzekomej barykady.
Gość przypomina też, ile życia spędzamy z ludźmi w pracy. Bywają nam bliżsi niż rodzina, bo widujemy ich częściej. Miąsko od razu zastrzega, że zapracowywanie się jest niezdrowe. Nie przedstawia go jako ideału. Pokazuje jednak relacje, które znikają z pola widzenia, gdy zamiast konkretnego człowieka widzimy wyłącznie stanowisko.
Masz zarzut do szefa? Nazwij krzywdę i człowieka, który za nią odpowiada. Masz zarzut do pracownika? Obowiązuje ta sama zasada. Zbiorowe oskarżenie pozwala ominąć najważniejszą pracę: ustalenie, kto co zrobił. Uczciwy człowiek zostaje obciążony cudzą winą, a konkretne przewinienie ginie w awanturze o całą grupę. Zanim poprzesz następny wyrok, zapytaj o dowód. Potrafisz wskazać czyn, czy wystarcza Ci etykieta?
Cały odcinek na kanale YT - Krzysztof Strobel