Pytam, czy dorosłemu wystarczą dwa posiłki dziennie. Odpowiada twierdząco. Chwilę później mówi o niemowlętach, które potrzebują częstszego karmienia. Te wypowiedzi warto usłyszeć razem.
Dwa, trzy, pięć. Liczba posiłków jest wdzięczną wskazówką: łatwo ją zapamiętać, powtórzyć, wpisać w plan dnia. Z czasem można już pilnować samej liczby, zapomniawszy, kogo miała dotyczyć. W naszej rozmowie dr Danuta Myłek przywraca to rozróżnienie. Dziecko rośnie i potrzebuje energii oraz materiału do budowy. Dorosły jest na innym etapie życia. Przy jednym stole mieszczą się różne potrzeby.
Potem pojawia się zupa. Zwyczajna rzecz, której w dyskusji o liczbie posiłków łatwo nie zauważyć. Dr Danuta Myłek mówi o ekologicznych warzywach i mikroelementach, które mają trafić do jedzenia. Rozmowa schodzi z rachunku na zawartość talerza. Możemy przecież skrupulatnie dopilnować godzin, a pytanie o jakość produktów zostawić bez odpowiedzi.
W tym fragmencie interesuje mnie właśnie ten moment: kiedy wygodna reguła zaczyna wymagać namysłu. Komu ma służyć? Z czego wynika? Co pomija? Dobra wskazówka powinna pomagać zauważyć człowieka. Szkoda byłoby tak pilnie przestrzegać planu posiłków, żeby przeoczyć jedzącego.
Cały odcinek na kanale YT - Krzysztof Strobel
Więcej treści na http://strobel.pl