Krzysztof Strobel — strona główna
Notki / Prof. Bożena Muszyńska
Zdrowie w praktyce · Notka · Z rozmowy z prof. Bożeną Muszyńską

Jeżeli sprzedajesz kawę z obietnicą poprawy nastroju, wykaż działanie kawy po zaparzeniu.

Krzysztof Strobel19 września 2026

Opis właściwości grzyba nie załatwia sprawy. Klient płaci za gotowy produkt i ma prawo dostać konkretną odpowiedź: co w nim działa, w jakiej porcji i po jakim przygotowaniu.

Prof. Bożena Muszyńska mówi w moim podcaście wprost: związki, z którymi wiązana jest obietnica wpływu na nastrój, rozłożą się pod wpływem temperatury. Pyta też o równomierne rozprowadzenie grzybowego dodatku w kawie. Ile znajdzie się go w łyżce? Ile wypije ktoś, kto wsypuje jedną, a ile ktoś, kto wsypuje dwie? Bez tych informacji obietnicy z opakowania nie da się nawet odnieść do konkretnej porcji.

Tu jest zasadniczy problem: właściwości grzyba służą do uzasadniania działania mieszanki, choć trzeba jeszcze wykazać, co rzeczywiście dodano, w jakiej ilości i co przetrwa parzenie. Każdy z tych etapów wymaga odpowiedzi. Nazwa składnika na etykiecie nie zastępuje żadnej z nich.

Lepsze samopoczucie po wypiciu też nie rozstrzyga, że zadziałał grzybowy dodatek. Samo oczekiwanie działania potrafi wpłynąć na odczucia. Kupujący może być zadowolony, ale jego zadowolenie nie jest dowodem na mechanizm reklamowany przez producenta. Jeśli dopłata ma wynikać z konkretnego działania, uzasadnienie tego działania należy do sprzedającego. Klient nie ma obowiązku dopowiadać go sobie za własne pieniądze.

Cały odcinek na kanale YT - Krzysztof Strobel

Mój newsletter

Nowe artykuły i pełne rozmowy prosto do Twojej skrzynki.

To, co warto wiedzieć, zanim stanie się oczywiste. Sprawdzone rozwiązania, produkty warte uwagi i mechanizmy, które zmieniają decyzje.