Krzysztof Strobel — strona główna
Notki / Prof. Bożena Muszyńska
Zdrowie w praktyce · Notka · Z rozmowy z prof. Bożeną Muszyńską

Grzyby na nitce mają pewną wadę wizerunkową: trudno przy nich wyglądać nowocześnie.

Krzysztof Strobel15 września 2026

Liofilizacja już samą nazwą pozwala poczuć, że sprawą zajęła się technologia. I zanim zdążymy porównać metody, jedna dostaje w naszej głowie laboratorium, druga — kuchnię babci.

Prof. Bożena Muszyńska tę kolejność odwraca. Przywołuje badania, w których tradycyjne suszenie wypadło najlepiej, a liofilizacja zajęła drugie miejsce. Tę drugą metodę również ocenia bardzo dobrze. Dla mnie najciekawszy jest moment, w którym próbuję ją wysunąć zaraz za świeże grzyby, a Pani Profesor przypomina: „No jeszcze wcześniej suszone, tradycyjnie”. Zdążyłem ominąć rozwiązanie, o którym właśnie rozmawialiśmy.

Za tym tradycyjnym suszeniem stoi kilka zwyczajnych szczegółów: grzyby albo pieczarki pokrojone w plastry, pergamin, w miarę suche mieszkanie i przewiewne miejsce. Wspomnienie grzybów na nitkach przechodzi w konkretną wskazówkę. Można ją zrozumieć bez słownika i odnieść do własnej kuchni.

Lubię takie momenty w rozmowie. Pokazują, jak szybko potrafimy pomylić znajomość czegoś z wyczerpaniem jego możliwości. Przecież znamy suszone grzyby. Właśnie dlatego tak łatwo przestać o nie pytać. A nitka, choć niewiele mówi, najwyraźniej nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

Cały odcinek na kanale YT - Krzysztof Strobel

Mój newsletter

Nowe artykuły i pełne rozmowy prosto do Twojej skrzynki.

To, co warto wiedzieć, zanim stanie się oczywiste. Sprawdzone rozwiązania, produkty warte uwagi i mechanizmy, które zmieniają decyzje.