Krzysztof Strobel — strona główna
Notki / Prof. Mariusz Miąsko
Rynek w praktyce · Notka · Z rozmowy z prof. Mariuszem Miąsko

Urzędowe pismo ma sygnaturę, datę, podstawę prawną i podpis.

Krzysztof Strobel12 września 2026

Nie ma w nim rubryki, w której zapisuje się moment, gdy człowiek poczuł, że jego prawa przestały mieć znaczenie.

Prof. Mariusz Miąsko pokazuje ten moment bardzo konkretnie. Urzędnik myśli: „A co tam, przeczytam sobie inaczej przepis, nie wydam mu tej decyzji”. Dla instytucji może to być jedno z wielu rozstrzygnięć. Dla obywatela oznacza, że obowiązująca zasada nie chroni go przed uznaniem osoby siedzącej po drugiej stronie biurka.

Wtedy problem nie kończy się na odmowie, pieniądzach ani czasie straconym na postępowanie. Człowiek zostaje sprowadzony z podmiotu prawa do przedmiotu cudzej interpretacji. Właśnie dlatego gość nazywa niestosowanie zasad wprowadzonych przez obywateli naruszeniem prawa do godności.

Godność nie jest tu uroczystym słowem z preambuły. Jest praktycznym sprawdzianem działania państwa. Czy urząd widzi człowieka, którego prawa ma respektować? Czy widzi jedynie sprawę, którą może rozstrzygnąć zgodnie z własnym odczytaniem przepisu?

Państwo nie okazuje szacunku obywatelowi przez deklaracje. Okazuje go wtedy, gdy ustanowione reguły rzeczywiście ograniczają działanie instytucji, a człowiek nie musi prosić o zastosowanie prawa jak o prywatną przysługę.

Cały odcinek na kanale YT - Krzysztof Strobel

Mój newsletter

Nowe artykuły i pełne rozmowy prosto do Twojej skrzynki.

To, co warto wiedzieć, zanim stanie się oczywiste. Sprawdzone rozwiązania, produkty warte uwagi i mechanizmy, które zmieniają decyzje.