Pieczarki siedzą pod folią w idealnym szeregu, jakby właśnie oczekiwały na kontrolę jakości. Problem zaczyna się wtedy, gdy pod przezroczystym wieczkiem pojawiają się krople wody.
Według Prof. Bożeny Muszyńskiej plastik i folia to najgorszy sposób pakowania świeżych grzybów. Pieczarki potrzebują powietrza, przewiewu i możliwie suchego środowiska. Folia zatrzymuje wilgoć, a eleganckie opakowanie zaczyna urządzać grzybom klimat, o który nikt rozsądny nie prosił.
Najprostsze rozwiązanie wygląda znacznie skromniej: papierowa torebka, taka jak na pieczywo. Podczas zakupów dobrze sprawdzić, czy pieczarki są suche, sprężyste i bez nalotów. Jeżeli nie przygotujemy ich od razu, należy wyjąć je z plastiku, przełożyć do papieru i zjeść w ciągu trzech lub czterech dni.
Lubię takie przykłady, ponieważ pokazują różnicę między wyglądem rozwiązania a jego rzeczywistym działaniem. Ładne opakowanie uspokaja wzrok. Dopiero wiedza pozwala sprawdzić, czy równie spokojny może być produkt znajdujący się w środku.
W pełnym odcinku rozmawiamy z Prof. Bożeną Muszyńską o całej drodze grzybów: od zakupu i przechowywania po gotowanie, smażenie, marynowanie oraz suszenie.
Cały odcinek na kanale YT - Krzysztof Strobel