Ma procedurę i określoną kolejność czynności. To nie ograniczenie jego profesjonalizmu, lecz warunek bezpieczeństwa.
Obywatel czytający przepis oczekuje podobnej pewności: chce wiedzieć, co wolno, czego nie wolno i jakie będą konsekwencje jego decyzji. Tyle że jeden przepis może wymagać zastosowania kilku reguł interpretacji. Jeżeli nie wiadomo, która z nich ma pierwszeństwo, zmiana kolejności może doprowadzić do innego wyniku.
Powstaje osobliwa konstrukcja. Prawo ma być znane przed działaniem, ale jego rzeczywiste znaczenie obywatel poznaje dopiero wtedy, gdy urząd albo sąd rozstrzygnie jego sprawę. Formalnie przepis istnieje. Praktycznie o jego treści decyduje obrana droga interpretacji.
Prof. Mariusz Miąsko pokazuje w podcaście, że bez fundamentów i uzgodnionej hierarchii reguł system nie daje obywatelowi pewności. Daje mu Prawne Bezprawie: obowiązek przestrzegania prawa, którego znaczenia nie może wcześniej przewidzieć.
Cały odcinek na kanale YT - Krzysztof Strobel