Sama obecność aktywnej substancji nie wystarcza. Trzeba jeszcze ustalić jej formę, dawkę oraz czas działania w organizmie.
Prof. Bożena Muszyńska opowiada o kordycepinie występującej w maczużniku. Na jej bazie powstał lek stosowany w konkretnych rodzajach nowotworów. Jego zadaniem jest hamowanie angiogenezy, czyli tworzenia naczyń krwionośnych przez guz.
Jednym z problemów było zbyt krótkie pozostawanie kordycepiny we krwi. Naukowcom i farmaceutom udało się przygotować formę leku, która działa dłużej na naczynia powstające w obrębie guza. Według profesor lek nie powoduje również takich działań ubocznych jak inne środki stosowane obecnie w onkologii.
Ta historia dobrze pokazuje różnicę między grzybem, wyodrębnionym z niego związkiem a gotowym lekiem. Jednego nie można automatycznie zastępować drugim.
Cały odcinek na kanale YT - Krzysztof Strobel