Maczużnik bojowy bywa przedstawiany jako grzyb, po którym mięśnie niemal same się odbudują. Prof. Bożena Muszyńska wyjaśnia jednak inny mechanizm.
Występująca w nim kordycepina wchłania się z treści pokarmowej do krwi, następnie trafia do mięśni i uwalnia energię. Nie buduje ich automatycznie. Może natomiast zmniejszać zmęczenie i zwiększać sprawność mięśni.
To różnica większa, niż mogłoby się wydawać. Jedno zdanie sprzedaje wizję szybkiego efektu. Drugie pozwala zrozumieć, co rzeczywiście dzieje się w organizmie. Właśnie dlatego przed zachwytem nad kolejnym „cudownym” składnikiem dobrze najpierw poznać sposób jego działania.
Sam maczużnik bojowy także zasługuje na uwagę. Jest grzybem workowym, rośnie również w Polsce, można uprawiać go na ryżu i należy do grupy określanej jako „grzyby zombie”. Już bez reklamowych obietnic pozostaje wystarczająco interesujący.
Cały odcinek na kanale YT - Krzysztof Strobel