Zapalenie płuc albo oskrzeli. Gorączka dochodząca do 40 stopni. Dzieci półprzytomne, przelewające się przez ręce.
Dr Danuta Myłek przywołuje zestawienie przygotowane przez jej promotora, profesora Kaczmarskiego z Białegostoku.
Ile dzieci miało prawdziwą infekcję bakteryjną?
Dwoje.
Pozostałych 98 przechodziło infekcje wirusowe. Antybiotyk dostała wyłącznie dwójka z infekcją bakteryjną. U reszty zastosowano inne leczenie.
Ten przykład pokazuje, że nawet najbardziej dramatyczny obraz choroby nie odpowiada jeszcze na pytanie o jej przyczynę. Odpowiedź daje diagnostyka.
Ten sam mechanizm opisałem w tekście „Jadłospis Twojego dziecka napisano w Oslo”: wspólna procedura nie może zastępować oceny konkretnego dziecka.
Objaw uruchamia pytanie. Wynik badania uruchamia decyzję.
Cały odcinek na kanale YT - Krzysztof Strobel