Sytość jest mniej posłuszna. Można zjeść posiłek mieszczący się w rozpisanej tabeli i po godzinie znowu zaglądać do lodówki. Organizm nie czyta naszych zestawień. Czeka na sygnał: wystarczy, jesteśmy najedzeni.
Prof. Bożena Muszyńska wyjaśnia, że chityna i beta-glukany obecne w grzybach trafiają do jelit, gdzie stają się pożywieniem dla mikrobioty. Procesy zachodzące z udziałem mikroorganizmów prowadzą między innymi do produkcji GLP-1, związanego z odczuwaniem sytości. To właśnie dlatego Pani Profesor mówi o roli grzybów w kontroli wagi.
I ponownie wraca do słowa, które nie wygląda dobrze na etykiecie żadnego modnego produktu: systematyczność. Jeden posiłek niczego nie załatwi. Znaczenie ma to, co naprawdę staje się częścią naszej codziennej diety.
Cały odcinek na kanale YT - Krzysztof Strobel