Dzieci mają medale na szyjach. Przed nimi stoją frytki, panierowany kurczak i mocno schłodzone słodkie napoje.
To obraz, który przywołuję w rozmowie z dr Danutą Myłek. Ona nie ocenia każdego produktu osobno. Rozkłada cały zestaw.
Napój nazywa „kupą cukru, czyli białej śmierci”. O panierowanym kurczaku mówi, że samego mięsa może być w nim zaledwie 10 procent. Resztę tworzą panierka z pszenicy oraz składniki spieczone w oleju. Frytki dokładają kolejny produkt skrobiowy.
Dr Danuta Myłek tłumaczy następnie, że trawienie skrobi rozpoczyna się już w jamie ustnej. Gdy dochodzi do pszenicy, używa mocnego określenia: „To jest dopiero walnięcie mózgu w łeb”.
Ten fragment wspiera pytania z tekstu „Jadłospis Twojego dziecka napisano w Oslo”. Przy żywieniu dzieci nie wystarczy przeczytać nazw dań. Trzeba zobaczyć cały posiłek: surowce, panierkę, tłuszcz, napój i sposób przygotowania.
Nie pytaj tylko, co dziecko dostało. Sprawdź, co dostało razem.
Cały odcinek na kanale YT - Krzysztof Strobel