Wokół sztucznej inteligencji urządzono cały przemysł onieśmielania. Powstały setki kursów "inżynierii promptów", podręczników z formułkami i technicznego slangu, który sugeruje, że bez wiedzy programistycznej nie masz tu czego szukać. Szczególnie po 45+ łatwo w to uwierzyć i odpuścić.
To błąd. Największa siła tych narzędzi tkwi w tym, że mówią ludzkim językiem.
Aby wyciągnąć wartość z AI, nie potrzebujesz znać się na kodzie. Potrzebujesz umieć rozmawiać. A to akurat po latach w biznesie i retailu powinieneś mieć opanowane. Twoja przewaga to doświadczenie – wiesz, jak pytać, jak drążyć temat, jak odrzucać lanie wody i jak weryfikować bzdury.
Odrzuć instrukcję obsługi. Po prostu zacznij rozmawiać.