Chroni przed ciosami, pozwala przetrwać w trudnym otoczeniu i dowozić wyniki tam, gdzie inni wymiękają. Budujemy ją latami z profesjonalizmu, dystansu i sztywnych procedur.
Problem zaczyna się wtedy, gdy zapominamy, jak ją zdjąć.
Po 40-tce, gdy próbujesz zmienić model, założyć coś swojego albo odzyskać przestrzeń do życia, stara zbroja przestaje bronić. Zaczyna dusić. Odcina od ludzi, blokuje autentyczność i nie pozwala zrobić kroku w nieznane. Pancerz nie zgina się w miejscach, w których trzeba się uczyć od nowa i przyznać do niewiedzy.
Możesz w niej walczyć, ale nie da się w niej żyć ani budować czegoś nowego.
Kiedy ostatnio sprawdziłeś, czy pod blachą jest jeszcze człowiek?