Dziecko zdąży dorosnąć, zanim coś, co już wiadomo, naprawdę zmieni procedurę, gabinet, nawyk i język publicznej rozmowy.
Dlatego zdanie „ktoś przecież tego pilnuje” brzmi spokojnie tylko do momentu, w którym zadasz pytanie: kiedy ta wiedza naprawdę dotrze do miejsca, w którym dotyczy mojego ciała?