„Zaskoczony”? Za mało. „Wstrząśnięty”? Też nie trafia.
Dziś odpowiadałem na komentarze. Bardzo dużo komentarzy. Kto to robił, ten wie, że po kilku godzinach takiej gimnastyki człowiek ma jedną potrzebę: odreagować. Przestawić głowę. Wyjść z tego młynka.
Więc zrobiłem coś, co odkładałem od dawna.
Sprawdziłem Suno.
Bez większego rozeznania. Uruchomiłem wersję Studio, poprosiłem Perplexity, żeby mnie przeprowadził przez podstawy, i zrobiłem rzecz najprostszą.
Wziąłem gitarę.
Podłączyłem ją do Quad Cortexa, użyłem własnego profilu brzmieniowego, bo na normalny wzmacniacz była już nie ta pora, puściłem sygnał przez Tascam 12 do Logica Pro i nagrałem na szybko jedną linię mojej kompozycji.
Żeby była jasność: kompozycja jest moja.
Ten track, zgodnie ze wskazówkami, wrzuciłem do Suno.
Napisałem jeden prompt. Bez dopieszczania. Bez piętnastu wersji. Bez wielkiej strategii.
I to, co wyszło…
Ja odpadam.
Naprawdę. Nie mam słów.
Posłuchajcie sami.
https://suno.com/s/I5afqTJqiN1Ai4it
a później drugi track. podobny