Ta ostatnia, głośna, publiczna, bardzo długa, niby-serio i niby-spowiednicza, zostawiła we mnie jedno pytanie:
Co właściwie pokazuje człowiek, kiedy pokazuje twarz?
Bo czasem twarz nie jest jeszcze prawdą.
Czasem jest tylko lepiej oświetloną maską.
Napisałem więc bajkę dla dorosłych. O domu bez okien, straganie przy świątyni rozmów, piwnicy pełnej rachunków i mieście, które zbyt łatwo myli łzy z odpowiedzialnością.
Bez nazwisk.
Ale z rachunkami.
Pełny tekst tutaj:
https://krzysztofstrobel.substack.com/p/bajka-o-czowieku-ktory-pokaza-twarz?r=876fd1