Jedno z najbardziej kosztownych zdań w dorosłym życiu brzmi:
Jak to osiągnę, to wreszcie będę szczęśliwy.
Jak zbuduję firmę. Jak sprzedam biznes. Jak zarobię więcej. Jak kupię dom. Jak domknę ten etap.
Problem polega na tym, że to zdanie brzmi dojrzale, ambitnie i sensownie. A bardzo często jest tylko elegancko ubraną iluzją.
W rozmowie z Krzysztofem Sobczakiem pada bardzo trzeźwe rozpoznanie:
Można latami żyć w trybie „jeśli to, wtedy”, a kiedy już dochodzisz na ten swój szczyt, dostajesz nie spełnienie, tylko krótką chwilę ulgi.
A potem wszystko bardzo szybko powszednieje. I trzeba biec dalej.
To nie jest przypadek. To nie jest brak wdzięczności. To nie jest za mało silnej psychiki.
To jest błąd modelu.
Bo jeżeli człowiek buduje życie w oderwaniu od sensu, to nawet wielkie osiągnięcie nie zamieni pustki w życie.
Sobczak mówi o tym z miejsca, które ma wagę.
Dziś prowadzi praktykę pomocy psychologicznej, ale nie przemawia z bezpiecznego dystansu. Przeszedł przez własne wypalenie, sukces, rozpad i składanie siebie na nowo.
Jeśli od dawna żyjesz w trybie „jeszcze tylko to”, obejrzyj ten odcinek.
Link do rozmowy: https://bit.ly/4to9XJ6