Ten, po którym czujesz nie radość, tylko ulgę.
Ulgę, że znowu nic się nie rozsypało. Ulgę, że dociągnąłeś. Ulgę, że rola dalej działa.
I to jest moment szczególnie groźny po 40-tce.
Bo wtedy bardzo łatwo pomylić sprawczość z sensem. Status z tożsamością. Dowiezienie z życiem po swojemu.
Z zewnątrz wszystko może się zgadzać. Firma. Dorobek. Odpowiedzialność. Szacunek.
Tylko w środku coraz ciszej odzywa się pytanie: czy to, co buduję, naprawdę jest moje?
Właśnie o tym rozmawiam z Krzysztofem Sobczakiem. Dziś prowadzi praktykę pomocy psychologicznej i mówi o tym nie z samej teorii, tylko z połączenia fachowej wiedzy i własnego przejścia przez kryzys, wypalenie i rozpad starego modelu.
Jeśli czujesz, że wszystko wygląda dobrze, ale Ciebie kosztuje coraz więcej, obejrzyj ten odcinek.
Link do rozmowy na YT: https://bit.ly/4to9XJ6